Awans o 19 pozycji to w wykonaniu Michaela Schumachera z pewnością nie lada wyczyn. W samej końcówce wyścigu były mistrz świata zdołał nawet wyprzedzić swojego zespołowego partnera, dla którego najlepszym momentem wyścigu bez wątpienia był sam jego początek. Zobacz cały artykuł w serwisie www.Formula1.pl »