Piłkarska gorączka związana z Euro 2012 zbliża się wielkimi krokami. Już wkrótce cała Polska emocjonować się będzie strzałami Roberta Lewandowskiego i interwencjami Wojciecha Szczęsnego. Co mają zrobić ci, którzy nie lubią piłki nożnej lub szybko poczują się zmęczeni turniejem? Mogą wyjechać do... Olsztyna lub Zakopanego - miast, które w perspektywie mistrzostw reklamują się jako "wolne od futbolu". A jakie będą w rzeczywistości? sport.wp.plZobacz cały artykuł w serwisie sport.wp.pl »