Mało brakowało, a Pawła Wojciechowskiego w ogóle nie byłoby na stadionie w Daegu w konkursie finałowym skoku o tyczce. "Myślałem, by go wycofać" - przyznał trenera świeżo upieczonego mistrza świata Włodzimierz Michalski.Zobacz cały artykuł w serwisie www.eurosport.pl »